Świat techniki

wszystko o nowinkach technicznych…



Elektroniczne zabawki

Nasze dzieci maja dobrze. Wchodzą do sklepu z zabawkami i mogą tam spędzić cały dzień, a i tak nie poznają wszystkiego co tam się znajduje. Rodzice dostają zawrotu głowy, a dzieci oczopląsu, rumieńców na twarzy, a na koniec histerii jeśli mama czy tata nie chcą kupić kilku zabawek tylko jedną. Niestety ceny porażają i nie każdego stać na tak ekskluzywne zabawki. A wybór jednej zabawki przecież jest taki trudny, a wszystko chciałoby się mieć. Kiedyś zabawką dla dziewczynki była szmaciana lalka, a dla chłopca najprostszy model ciężarówki czy po prostu piłka albo papierowy samolot.

O klockach lego większość z dzieci mogło tylko śnić. Dzisiaj zabawki dla dzieci niewiele ustępują sprzęty codziennego użytku. Dziewczynki mają prawdziwe zabawki-komórki, chłopcy samochody, samoloty zdalnie sterowane. Zwierzątka chodzące, wydające odgłosy czy wykonujące polecenia to żadna nowość. Gry i zabawy edukacyjne nawet da bobasów mają koniecznie elektroniczne wnętrzności. Lalki potrafią mówić, złościć się, śmiać się czy nawet rosnąć. Jednym słowem świat elektroniczny rozwija się w każdej dziedzinie życia, nawet w świecie najmłodszych. Zabawki uczą, wychowują, czasem zastępują rodzica. To smutne bo dzieci nie mają możliwości na rozwijanie własnej wyobraźni. Zabawki myślą za nie, czują, bawią się. Elektronika użytkowa zmienia się bardzo szybko, a świat zabawek nie pozostaje w tyle. Skoro telefony komórkowe mają nawet dzieci dlaczego najmłodsze maluchy nie mogłyby mieć ich odpowiedników w zabawkach?

Podobne

Telefon komórkowy to dzisiaj nic dziwnego. Dziwne co najwyżej może być to, że ktoś go nie ma. Telefony posiadają dorośli, młodzież, a nawet dzieci. A te najmłodsze maluchy od urodzenia są przyzwyczajane do posiadania komórki- teraz nawet zabawki dla dzieci maja kształt i wygląd nowoczesnych telefonów. Po naciśnięciu na kolorowe guziczki odzywają się głosy, można na nich pisać wirtualne smsy, a nawet robić zdjęcia na niby. Telefony, podobnie jak komputery, tak szybko się zmieniają, że zanim zdążymy się nacieszyć jednym za kilka miesięcy pojawia się kolejny, jeszcze lepszy od naszego. Komórkomania zaczęła się już bardzo dawno temu i trwa aż do dziś. Jest wielu maniaków elektronicznych, którzy wydają grube pieniądze, aby nadążyć za postępem technicznym i być ciągle na topie.

Mieć zawsze najlepszy model telefonu nieważne jakim kosztem. Niestety na takim hobby można dużo stracić. Kupując telefon dzisiaj za tysiąc złotych, za pół roku- chociaż był on mało używany-  jest już warty o wiele, wiele mniej. Mimo tego prawdziwi hobbyści sprzedają prawie nie używany aparat telefoniczny za śmieszne pieniądze. Inwestują w kolejny, który za krótki czas spotka taki sam los jak jego poprzedników. Tak naprawdę zarabiają na tym biznesie tylko firmy produkcyjne, które dla większego zysku prześcigają się w pomysłach na kolejne gadżety mające przyciągnąć klienta. Niestety nie jesteśmy w stanie nadążyć za rozwojem technologii, nie da się zatrzymać ani cofnąć czasu. Świat pędzi do przodu, a my razem z nim.