Elektroniczne zabawki
Nasze dzieci maja dobrze. Wchodzą do sklepu z zabawkami i mogą tam spędzić cały dzień, a i tak nie poznają wszystkiego co tam się znajduje. Rodzice dostają zawrotu głowy, a dzieci oczopląsu, rumieńców na twarzy, a na koniec histerii jeśli mama czy tata nie chcą kupić kilku zabawek tylko jedną. Niestety ceny porażają i nie każdego stać na tak ekskluzywne zabawki. A wybór jednej zabawki przecież jest taki trudny, a wszystko chciałoby się mieć. Kiedyś zabawką dla dziewczynki była szmaciana lalka, a dla chłopca najprostszy model ciężarówki czy po prostu piłka albo papierowy samolot.
O klockach lego większość z dzieci mogło tylko śnić. Dzisiaj zabawki dla dzieci niewiele ustępują sprzęty codziennego użytku. Dziewczynki mają prawdziwe zabawki-komórki, chłopcy samochody, samoloty zdalnie sterowane. Zwierzątka chodzące, wydające odgłosy czy wykonujące polecenia to żadna nowość. Gry i zabawy edukacyjne nawet da bobasów mają koniecznie elektroniczne wnętrzności. Lalki potrafią mówić, złościć się, śmiać się czy nawet rosnąć. Jednym słowem świat elektroniczny rozwija się w każdej dziedzinie życia, nawet w świecie najmłodszych. Zabawki uczą, wychowują, czasem zastępują rodzica. To smutne bo dzieci nie mają możliwości na rozwijanie własnej wyobraźni. Zabawki myślą za nie, czują, bawią się. Elektronika użytkowa zmienia się bardzo szybko, a świat zabawek nie pozostaje w tyle. Skoro telefony komórkowe mają nawet dzieci dlaczego najmłodsze maluchy nie mogłyby mieć ich odpowiedników w zabawkach?
Era ebooków
Czy książki przejdą do lamusa? Wielu z nas- zwłaszcza tych, którzy lubią czytać- zadaje sobie to pytanie. Skąd taki pomysł? Otóż jakiś czas temu pojawił się elektroniczny następca papierowej książki. Czy magia czytania zniknie wraz z tradycyjną książką? Nawet biblioteki czują postęp techniczny. Wiele z nich rozpoczęło digitalizację zbiorów, odświeżenie staroci w postaci skanowania kartka po kartce książek znajdujących się na bibliotecznych regałach. Wydawnictwa zaprzestają wydawać czasopisma naukowe w formie papierowej, przechodzą na formy elektroniczne.
Wszystko to za sprawą podręcznego urządzenia, które zmieści się w dłoni i kieszeni kurtki. Czytnik książek, czytnik e-książek, czytnik e-booków- tak nazwano młodszego brata tradycyjnej formy papierowej. Od dawna już wydania książkowe posiadały swoje e-bookowe odpowiedniki, teraz powstałe e-booki będziemy mogli sami przeczytać na ekranie przenośnego tabletu. Teraz nie trzeba już nosić ze sobą 5 tomów ulubionej sagi. Wszystko zmieści się w kilkucalowym urządzeniu dostępnym w każdym sklepie RTV za niewielką cenę. A co z magią która jest nierozłączna z trzymaniem w ręku papierowej formy? Co ze specyficznym zapachem drukarni, co z szelestem kartki? Niektóre czytniki książek mają możliwość odtwarzania odgłosu odwracanej kartki. Jeśli zaś chodzi o zapach nowej książki- producenci już nad tym pracują. Ciekawe tylko co na to autorzy książek, bo oczywistym jest, że skoro ebooka będzie można z łatwością wrzucić na komputer, to i tworzenie pirackich kopii zamiast kupowania oryginału, nie będzie problemem dla zwykłego śmiertelnika.