Elektroniczne zabawki
Nasze dzieci maja dobrze. Wchodzą do sklepu z zabawkami i mogą tam spędzić cały dzień, a i tak nie poznają wszystkiego co tam się znajduje. Rodzice dostają zawrotu głowy, a dzieci oczopląsu, rumieńców na twarzy, a na koniec histerii jeśli mama czy tata nie chcą kupić kilku zabawek tylko jedną. Niestety ceny porażają i nie każdego stać na tak ekskluzywne zabawki. A wybór jednej zabawki przecież jest taki trudny, a wszystko chciałoby się mieć. Kiedyś zabawką dla dziewczynki była szmaciana lalka, a dla chłopca najprostszy model ciężarówki czy po prostu piłka albo papierowy samolot.
O klockach lego większość z dzieci mogło tylko śnić. Dzisiaj zabawki dla dzieci niewiele ustępują sprzęty codziennego użytku. Dziewczynki mają prawdziwe zabawki-komórki, chłopcy samochody, samoloty zdalnie sterowane. Zwierzątka chodzące, wydające odgłosy czy wykonujące polecenia to żadna nowość. Gry i zabawy edukacyjne nawet da bobasów mają koniecznie elektroniczne wnętrzności. Lalki potrafią mówić, złościć się, śmiać się czy nawet rosnąć. Jednym słowem świat elektroniczny rozwija się w każdej dziedzinie życia, nawet w świecie najmłodszych. Zabawki uczą, wychowują, czasem zastępują rodzica. To smutne bo dzieci nie mają możliwości na rozwijanie własnej wyobraźni. Zabawki myślą za nie, czują, bawią się. Elektronika użytkowa zmienia się bardzo szybko, a świat zabawek nie pozostaje w tyle. Skoro telefony komórkowe mają nawet dzieci dlaczego najmłodsze maluchy nie mogłyby mieć ich odpowiedników w zabawkach?